Weekend w Sarajewie? Jasne, dlaczego nie!
Stolica Bośni i Hercegowiny ostatnio staje się bardziej popularna, a linie lotnicze wzbogacają siatkę połączeń o nową trasę. Z Polski bezpośrednio do Sarajewa polecimy z Warszawy (loty na razie dostępne od marca do września), ceny są w miarę przystępne, ale nie należą do najtańszych. Do stolicy BiH dostaniemy się też z łatwością swoim samochodem, jednak podróż może zająć nam dwa dni. Na miejscu możemy mieć tylko problem z zaparkowaniem. Hotele oferują parkingi, ale lepiej dopytać i zaznaczyć, że jesteście zainteresowani miejscem do zaparkowania.
W samym Sarajewie poruszać możemy się piechotą lub tramwajem. Po mieście kursują również autobusy turystyczne hop on i hop off.
Ok, ale co jak już zdecydujemy się na ten kierunek? Pakujemy walizkę (nic prostszego) i jedziemy do jednego
z najpiękniejszych (według mnie) miast Europy.
Sarajewo położone jest na wysokości 500 m n.p.m., w kotlinie pomiędzy pięcioma górami pasma Alp Dynarskich. Najbardziej znane to: Jahorina (1913 m) i Trebević (1627 m), Duża część miasta położona jest na stromych stokach, co wpływa na zabudowę i układ ulic. Przez Sarajewo przepływa rzeka Miljacka, która w miesiącach letnich często wysycha.
Bez wątpienia jest to miasto wielokulturowe, znajdziemy w nim przedstawicieli 4 wyznań i dwóch światów – wschodu i zachodu. W centrum znajdziemy kościół katolicki, cerkiew, synagogę i meczet.
Sarajewo w roku 1992 zostało oblężone przez wojska Republiki Serbskiej oraz Jugosłowiańską Armię Ludową. Miasto było oblężone do 1996 roku. W Sarajewie brakowało wody, jedzenia
i podstawowych środków do życia. Najgorsze były zimy ponieważ brakowało opału, ludzie palili wszystkim co znaleźli np. meblami czy gazetami. Prąd został odłączony. Zaskoczeniem dla odwiedzających to miasto po raz pierwszy może być to, że w Sarajewie cmentarze są wszędzie. Podczas oblężenia zmarłych chowało się w każdym, wolnym miejscu np. na stadionie Koševo, w parkach, przed domami czy na parkingach.
Nie da się ukryć, że historia miasta jest naprawdę poruszająca. Na każdym kroku znajdujemy ślady wojny – sarajewskie róże (tysiące pocisków moździerzowych spadło na teren miasta, pozostawiając w betonie ślad tworzący charakterystyczny podobny do kwiatu wzór. Po wojnie ślady po eksplozjach zostały wypełnione czerwoną żywicą
w tych miejscach, gdzie wybuch pocisku spowodował jedną bądź więcej ofiar śmiertelnych), tabliczki upamiętniające zmarłych, pomniki, fontanny i groby, o których wspominałam wyżej.
Pisząc o Sarajewie, nie da się nie wspomnieć o jego historii ponieważ, prawie każdy budynek nosi jej ślady. W czasie wojny w Sarajewie, nocą z 25 na 26 sierpnia 1992 roku płonęła Vjećnica czyli zabytkowa siedziba władz BiH oraz biblioteka. Pożar zniszczył cały budynek, spłonęło wtedy wiele manuskryptów, książek i publikacji. Vijećnica została odbudowana na podstawie starej dokumentacji. Ponownie otwarta w roku 2014. Możecie ją zwiedzić za drobną opłatą, warto wejść do środka ponieważ wystrój zapiera dech w piersiach – wyjątkowy jest kolorowy witraż, który wpuszcza do budynku kolorowe promienie słoneczne. Dodatkowo w niektórych pomieszczeniach oglądać możemy wystawy – jedna poświęcona jest masakrze w Srebrenicy.
Po drugiej stronie rzeki vis a vis Vjećnicy, znajduje się Inat Kuća czyli tradycyjny dom bośniacki. Jego historia wiąże się z budową meczetu. Właściciel nie chciał zgodzić się na wyburzenie domu pod budowę świątyni. W końcu zgodził się na przeniesienie domu na drugi brzeg rzeki. 200 lat później sarajewskie władze wybrały to miejsce na budowę okazałego ratusza, a historia się powtórzyła.
Kilka kroków dzieli nas już od kolejki linowej (Sarajevska žičara), dzięki której dostaniemy się na Trebević. Słynny szczyt, który odegrał wyjątkową rolę podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w 1984 roku. Znajduje się tam tor bobslejowo-saneczkowy oraz punkt widokowy. Można tam odpocząć od zgiełku miasta i cieszyć się przyrodą.
Najbardziej znanym miejscem w Sarajewie jest bez wątpienia Baščaršija serce miasta. W wąskich uliczkach znajdziecie sklepy, kawiarnie i restauracje. Centralnym punktem jest Sebilj to tam często spotykają się miejscowi. Jest to drewniana fontanna w stylu osmańskim zbudowana przez Mehmeda Paszę Kukavicę w 1753 roku. Według lokalnej legendy goście, którzy piją wodę z tej fontanny, wrócą kiedyś do Sarajewa. Na Baščaršiji znajduje się także Meczet Gazi Husrev-bega wybudowany z inicjatywy bośniackiego władcy
Gazi Husrev-bega przez architekta Adžima Esira Aliję (głównego architekta imperium osmańskiego). Wzorował się on na rozwiązaniach ze Stambułu.
To tylko kilka ciekawych miejsc, które możecie odwiedzić w Sarajewie mając dosłownie kilka dni. Większość miejsc, które są atrakcyjne dla turystów jest w pobliżu Baščaršiji. Gdybyście mieli, jednak więcej czasu możecie wejść do muzeów, które poświęcone są historii miasta, wojny czy Srebrenicy.
Wskakuje w samolot, samochód lub autobus i śmigajcie do Sarajewa bo naprawdę warto. Takiego miasta nie znajdziecie nigdzie indziej w pobliżu. Życzliwi ludzie, pyszne jedzenie i zapierające dech w piersiach widoki to tylko kilka rzeczy, które odnajdziecie gubiąc się w wąskich uliczkach Baščaršiji.
No Responses